Rzecznik archidiecezji Hartford (stan Connecticut) David Elliott oświadczył, że Dykasteria Nauki Wiary zbada domniemany cud eucharystyczny, który wydarzył się 5 marca podczas Mszy św. w kościele św. Tomasza w mieście Thomaston. Podczas rozdawania komunii św. przez świeckiego szafarza doszło tam do „rozmnożenia komunikantów”, co zaobserwowało wielu świadków. Obecnie ich
Cud w Sokółce wydarzył się w październiku 2008 roku. Hostia zamieniła się w serce w stanie agonalnym. Cud Eucharystyczny w Sokółce został uznany przez Kościół na szczeblu
Osłabienie wiary w rzeczywistą obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Eucharystii jest jednym z bardzo istotnych znaków kryzysu życia duchowego. Pan Jezus pragnie ożywić naszą wiarę w Jego eucharystyczną obecność i dlatego co jakiś czas, w historii Kościoła katolickiego, daje nam znaki – cuda eucharystyczne, które jednoznacznie wskazują, że w Eucharystii jest obecny On sam, zmartwychwstały Pan, w tajemnicy swojego Bóstwa i uwielbionego człowieczeństwa. Ostatni cud eucharystyczny uznany przez władze kościelne miał miejsce w 1996 r. w stolicy Argentyny – Buenos Aires. Konsekrowana Hostia zmieniła się w ciało i krew 18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, którazamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom. 5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że „badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”.Dwaj Australijczycy, znany dziennikarz Mike Willesee i prawnik Ron Tesoriero, którzy byli świadkami tych badań i wiedzieli, skąd pochodziła próbka, byli zaszokowani treścią oświadczenia dra Zugibe. Mike Willesee zapytał naukowca, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną – i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mike Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: „W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje”. Jedyną rozsądną odpowiedź może dać nam tylko wiara w nadzwyczajne działanie Boga, który przez ten znak chciał nam uświadomić, że On jest rzeczywiście obecny w tajemnicy Eucharystii. Cud eucharystyczny w Buenos Aires jest niezwykłym znakiem, potwierdzonym przez naukowe badania. Poprzez ten cudowny znak Jezus pragnie nas zachęcić do żywej wiary w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii pod postaciamichleba i wina; przypomina, że jest to obecność realna, a nie symboliczna. Możemy Go zobaczyć tylko oczami wiary pod postaciami konsekrowanego chleba i wina. Nie widzimy Go oczami ciała, ponieważ jest tam obecny w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Jezus w Eucharystii widzi, kocha nas i pragnie nas zbawić. Jeden z najbardziej znanych australijskich dziennikarzy Mike Willesee (który się nawrócił, pracując nad dokumentami jednego z cudów eucharystycznych) wraz z Ronem Tesoriero napisali książkę Reason to Believe (Argumenty za wiarą), w której przedstawili udokumentowane fakty cudów eucharystycznych i innych znaków wzywających do wiary w Chrystusa, Chrystusa obecnego i nauczającego w Kościele katolickim. Nakręcili też film dokumentalny o Eucharystii, w dużej części oparty na naukowych odkryciach dotyczących cudownej Hostii z Buenos Aires. Chodziło im o jasne przedstawienie nauki Kościoła katolickiego na temat Eucharystii. Prezentowali ten film w wielu miastach Australii. Kiedy wyświetlali go w Adelajdzie, jeden z seansów miał dwutysięczną widownię. Po projekcji był czas przeznaczony na komentarz i pytania. Wtedy to podniósł się pewien człowiek, który z wyraźnym wzruszeniem powiedział, że jest niewidomy. Dowiedział się, że jest to wyjątkowy film, i bardzo chciał go zobaczyć. Tuż przed projekcją zwrócił się do Jezusa z żarliwą prośbą, aby pozwolił mu ten film obejrzeć. Po skończonej modlitwie odzyskał wzrok na cały 30-minutowy czas projekcji, ale po ostatniej scenie filmu znów stracił zdolność widzenia. Potwierdził to, drobiazgowo opisując szczegółowe ujęcia z filmu. Był to niesamowity fakt, który poruszył wszystkich do głębi. Pan Bóg poprzez tego typu cudowne znaki wzywa ludzi do nawrócenia. Jeżeli Chrystus sprawia, że Hostia zamienia się w fizycznie doświadczalne ciało i krew, że jest to mięsień odpowiedzialny za skurcze serca, że to serce cierpi – np. jak ktoś, kto jest ciężko bity w okolicach klatki piersiowej, to w ten sposób pragnie wskrzesić, pobudzić i umocnić naszą wiarę w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii, unaocznia, że podczas każdej Mszy św. uobecnia się cały dramat naszego zbawienia: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pan Jezus powiedział: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie” (J 4, 48). Nie trzeba szukać cudownych znaków, ale jeżeli Jezus je nam daje, to wtedy powinniśmy je z pokorą przyjąć i starać się zrozumieć, co przez nie pragnie nam powiedzieć. To dzięki nim wielu ludzi odzyskało wiarę w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, którego nam objawia Jezus Chrystus, obecny w sakramentach oraz nauczający w Piśmie św. i Magisterium Kościoła katolickiego. Tajemnica, która przerasta nasze myśli Prawda o Eucharystii, o rzeczywistej obecności osoby zmartwychwstałego Jezusa pod postaciami chleba i wina, jest jedną z najważniejszych i równocześnie najtrudniejszych prawd objawionych nam przez Chrystusa. Poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus pragnie nam naocznie potwierdzić, że to, co mówił na ten temat, jest prawdą: że On rzeczywiście daje nam swoje uwielbione ciało i krew jako duchowy pokarm i napój. Pan Jezus ustanowił Eucharystię w przeddzień swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Podczas Ostatniej Wieczerzy „wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: »Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje«. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: »Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów«” (Mt 26, 26-28). Biorąc i dając apostołom chleb i wino, Pan Jezus mówił im: „to jest ciało moje (…), to jest moja krew”, a więc powiedział, że chleb, który im daje do spożycia, jest rzeczywiście Jego ciałem, a wino Jego krwią, a nie jakimś tylko symbolem. Już wcześniej w słynnej mowie eucharystycznej, którą spisał ewangelista Jan, Jezus mówił do zebranych Żydów: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 53-56). Słuchacze byli zszokowani tymi słowami Jezusa i mówili: „Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?” (J 6, 52). Także wielu Jego uczniów gorszyło się, mówiąc: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6, 60). Pan Jezus, świadomy tego, że prawda o Eucharystii wywołała u wielu słuchaczy szok i zgorszenie, odpowiada słowami, poprzez które ukazuje istotę i właściwe rozumienie Eucharystii: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?” (J 6, 62). Tymi słowami Pan Jezus wskazuje na tajemnicę uwielbienia swojego człowieczeństwa w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Wyjaśnia, że będzie dawał jako pokarm i napój swoje ciało i krew po Wniebowstąpieniu, a więc w stanie już uwielbionym i wszyscy słuchacze uwierzyli w to, co Jezus mówił o Eucharystii, dlatego zwrócił się do nich ze słowami: „»Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą «. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać” (J 6, 65). Zdrada Judasza zaczęła się wtedy, gdy nie uwierzył w to, co mówił Jezus o swojej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Na potwierdzenie tego faktu Jezus powiedział: „»Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem«. Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6, 70-71).Eucharystia to sam zmartwychwstały Jezus w swoim uwielbionym i dlatego niewidzialnym człowieczeństwie. O tej właśnie rzeczywistości mówił Jezus, kiedy wyjaśniał uczniom istotę Eucharystii (J 6, 62-63). W śmierci i zmartwychwstaniu człowieczeństwo Jezusa zostaje przebóstwione, otrzymuje nowy rodzaj egzystencji: „W Nim bowiem mieszka cała pełnia: bóstwo na sposób ciała” (Kol 2, 9). Zmartwychwstały Jezus, w swoim uwielbionym człowieczeństwie, staje się wszechobecny i daje nam w darze Eucharystii siebie samego, dzieląc się swoim zmartwychwstałym życiem i miłością, abyśmy już tu na ziemi doświadczali rzeczywistości nieba oraz uczestniczyli w życiu Trójcy Świętej. W obliczu tajemnicy Eucharystii nasz ludzki rozum doświadcza swojej nieporadności i ograniczoności. W encyklice o Eucharystii Jan Paweł II pisze: „»Przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty i katolicki Kościół przeistoczeniem «. Rzeczywiście, Eucharystia jest misterium fidei – tajemnicą, która przerasta nasze myśli i która może być przyjęta tylko w wierze, jak często przypominają katechezy patrystyczne o tym Boskim Sakramencie. »Nie dostrzegaj – zachęca św. Cyryl Jerozolimski – w chlebie i winie prostych i naturalnych elementów, ponieważ Pan sam wyraźnie powiedział, że są Jego Ciałem i Jego Krwią: potwierdza to wiara, chociaż zmysły sugerują ci coś innego«” (Ecclesia de Eucharistia, 15). Eucharystia jest dla każdej i każdego z nas największym darem i cudem. Poprzez Eucharystię Jezus daje nam siebie samego, włącza nas w dzieło zbawienia, daje nam udział w swoim zwycięstwie nad śmiercią, grzechem i szatanem, przebóstwia i wprowadza nas w życie w Trójcy Świętej. W Eucharystii otrzymujemy „lekarstwo nieśmiertelności, antidotum na śmierć” (EE 18). Z tego powodu każde świadome i dobrowolne zrezygnowanie ze Mszy św. w niedzielę jest niepowetowaną duchową stratą, znakiem zaniku wiary – i dlatego jest grzechem ciężkim. Trzeba również pamiętać, że jeżeli „chrześcijanin ma na sumieniu brzemię grzechu ciężkiego, to aby mógł mieć pełny udział w Ofierze Eucharystycznej, obowiązkową staje się droga pokuty, poprzez sakrament pojednania” (EE 37). ks. M. Piotrowski TChr Dla jednych to tak zwany cud eucharystyczny, dla innych co najmniej zjawisko nadprzyrodzone, paranormalne. Na wzgórzu przed miastem, wedle zapisu na oczach świadków lewitowała hostia. Bynajmniej na tym nie koniec. Wcześniej hostia podczas mszy w kościele farnym nadzwyczajnie zniknęła. A umieszczana w tabernakulum i takOstatni cud eucharystyczny uznany przez władze kościelne miał miejsce w 1996 r. w stolicy Argentyny - Buenos Aires - pisze ksiądz M. Piotrowski TChr z dwumiesięcznika "Miłujcie Się". > Konsekrowana Hostia zmieniła się w ciało i krew 18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks.
Co jakiś czas słyszymy o rzekomych cudach eucharystycznych, kiedy chleb zmienia swą postać fizyczną w ciało. Nie wszystkie z nich są prawdziwe. Czego trzeba, aby Kościół uznał taki przypadek za cud? Katechizm Kościoła Katolickiego tłumaczy co dzieje się podczas przeistoczenia: "przez konsekrację chleba i wina dokonuje się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi" (KKK 1376). Chociaż nie zmienia się zewnętrzna postać - to co widzi oko - to zmianie ulega substancja, czyli podstawa wszelkich własności. Mamy do czynienia z innym przedmiotem niż chleb czy wino. Jednak czasem Bóg przemienia także zewnętrzną postać. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w VIII wieku w Lanciano. Mnich, który wątpił w realną obecność ciała Jezusa w chlebie eucharystycznym, zobaczył przemianę wina w krew i chleba w ciało. Oba przedmioty podlegały kolejnemu badaniu w latach 1970-1971, w którym stwierdzono, że fatycznie pochodzą od ciała człowieka. Od tego czasu Kościół stwierdził ponad 130 podobnych przypadków, ale takie zdarzenie wymaga dokładnych badań. Są na to sposoby. Czy w Sokółce miał miejsce cud? >> Śledztwo rozpoczyna biskup miejsca, który posiada odpowiedni autorytet żeby ogłosić, że miał miejsce cud. Stolica Apostolska może przejąć zbadanie sprawy, ale zasadniczo pozostawia to w rękach hierarchy dopóki nie ma wyraźnego powodu by wkroczyć. Obiekt będący domniemanym cudem pozostaje pod dokładną obserwacją. Biskup zwołuje specjalną komisję złożoną z księży, teologów, prawników kanonicznych, lekarzy i naukowców. W tym czasie sprawdzane jest, czy to nie przypadek naturalnego działania procesów fizyczno-chemicznych. Relikwiarz z Lanciano (fot. By Junior (my own photos) [Public domain], via Wikimedia Commons) Tak było na przykład w kościele pod wezwaniem Św. Franciszka Ksawerego w Kearns, gdzie wydawało się że hostia zaczęła krwawić. Po badaniu diecezjalnym opublikowano oświadczenie, że zmiana koloru hostii oraz domniemana krew, to tak naprawdę szczególny rodzaj czerwonej pleśni (neurospora crassa). Czy wiara potrzebuje cudów? >> Tylko po dokładnym badaniu biskup może ogłosić, że miał miejsce cud Eucharystyczny. Jeden z nich dokonał się w kościele Santa Maria w Buenos Aires w 1996 roku. Znaleziono leżącą na podłodze kościoła konsekrowaną hostię, która po kilku dniach od włożenia do vasculum (naczynie z wodą służące do obmycia palców po udzielaniu Komunii Świętej) przemieniła się w krwawiące ciało. Relikwiarz z Buenos Aires (fot. Agjas [Public domain], from Wikimedia Commons) W 1999 ówczesny biskup miejsca zlecił wykonanie badań naukowych przez niezależną komisję z Nowego Jorku. Naukowcy nie byli poinformowani co to za tkanka i skąd pochodzi. Badany materiał okazał się być fragmentem mięśnia sercowego odpowiedzialnego za skurcze. Zachowywał się tak, jak gdyby wycinano żyjące ciało, które cierpi. Posiadał białe ciałka, które powinny zniknąć po kilku minutach - a trwały w nim ponad trzy lata! Ówczesnym biskupem był kard. Jorge Mario Bergoglio. W Polsce podobne wydarzenia działy się w Sokółce w 2008 oraz w Legnicy w 2013 roku. Pierwszy uznano po trzech latach, drugi jest nadal obserwowany. Takich miejsc jest więcej na mapie Polski, a wszystkie opisujemy tutaj. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.Sokółka. Niewielkie miasteczko na Podlasiu. Od października 2008 roku zyskało na popularności. Skąd to zainteresowanie? W tamtejszym kościele św. Antoniego miały miejsce niezwykłe wydarzenia związane z hostią. Czy w Sokółce wydarzył się cud eucharystyczny? Cud eucharystyczny nierozerwalnie związany jest z jedną z największych tajemnic wiary, z przeistoczeniem chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa podczas Eucharystii. „Pod konsekrowanymi postaciami chleba i wina jest obecny żywy i chwalebny Chrystus w sposób prawdziwy, rzeczywisty i substancjalny, z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem” – głosi Katechizm Kościoła Katolickiego (1413). Ta wiara w obecność Boga w eucharystycznym chlebie i winie towarzyszyła chrześcijanom od Ostatniej Wieczerzy, a potwierdził ją w 1215 roku IV Sobór Laterański, ogłaszając dogmat o przeistoczeniu. Cud eucharystyczny uświadamia nam realność tej przemiany, która dokonuje się na ołtarzu podczas konsekracji. Efekty przeistoczenia stają się widoczne i namacalne. Lanciano. Pierwszy cud eucharystyczny Pierwszy odnotowany cud eucharystyczny miał miejsce w VIII wieku we włoskim Lanciano. Sprawujący Mszę św. kapłan wątpił w realną obecność Jezusa w Eucharystii. Kiedy skończył wypowiadanie słów konsekracji, hostia w jego dłoniach przemieniła się w ciało, a wino w kielichu w krew. Otoczone czcią relikwie przetrwały wieki, a w roku 1970 szczegółowe badania wykazały, że zarówno krew, jak i fragment ciała są pochodzenia ludzkiego i należały do człowieka z grupą krwi AB. Ustalono też, że zachowany fragment ciało to część mięśnia sercowego. Relikwie – fragment serca w kształcie hostii i krew w postaci pięciu grudek - przechowywane są kościele św. Franciszka w Lanciano; nadal można je zobaczyć i nadal przyciągają rzesze wiernych. Z cudu eucharystycznego zasłynęły też: Bolsena i Orvieto (1263), Siena (1330), Amsterdam (1345), Macerata (1356) czy Buenos Aires (1996). Czy w Sokółce wydarzył się cud eucharystyczny? Wydarzenia rozegrały się w niedzielny poranek 12 października 2008 roku. Podczas porannej mszy świętej w kościele św. Antoniego kapłan udzielający komunii upuścił konsekrowany komunikant. Zgodnie z przepisami podniósł go i umieścił w specjalnym naczyniu z wodą, które trafiło do sejfu w zakrystii. Po dwóch tygodniach okazało się, że hostia nie rozpuściła się całkowicie, a na resztkach opłatka pojawiła się krwawa plamka. O zdarzeniu ksiądz proboszcz poinformował arcybiskupa. Cud w Sokółce. Ekspertyzy Zgodnie z zaleceni Metropolity białostockiego abp. Edwarda Ozorowskiego zbadanie hostii z Sokółki powierzono specjalnej naukowej komisji. Oceny próbek - niezależnie od siebie – dokonali patomorfolodzy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku: prof. dr hab. Maria Sobaniec – Łotowska i prof. dr hab. Stanisław Sulkowski. Wyniki badań obu naukowców pokrywają się. Materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego człowieka w stanie agonii. Ciemnobrunatna plamka to krew grupy AB Rh+, podobnie jak w przypadku Lanciano czy Całunu Turyńskiego. Struktura włókien mięśnia sercowego i struktura chleba były ze sobą ściśle złączone; naukowcy uznali, że efekt taki jest niemożliwy do uzyskania i wykluczyli tu ludzką ingerencję. Wszystkie działania obu specjalistów były przeprowadzone zgodnie z wytycznymi Komitetu Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk. Badania zostały dokładnie opisane i sfotografowane. Kompletną ich dokumentację złożono w Kurii Metropolitalnej Białostockiej. Mimo ekspertyz nie zabrakło osób kwestionujących cud w Sokółce. Cud w Sokółce. Stanowisko Kościoła „Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza” – czytamy w specjalnym komunikacie wydanym przez białostocką kurię - Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali”. Kościół św. Antoniego Padewskiego w Sokółce został podniesiony do rangi Kolegiaty oraz powołano Kolegiacką Kapitułę Najświętszego Sakramentu, której charyzmatem jest troska o kult i szerzenie czci Chrystusa Eucharystycznego. Trzy lata po wydarzeniu cudowna hostia została uroczyście umieszczona w kościele. Cud eucharystyczny w Sokółce został uznany na szczeblu diecezjalnym. Czy kult rozszerzy się na cały Kościół? O tym zdecyduje Stolica Apostolska. Wydarzenia w Sokółce. Owoce Niezależnie od decyzji Stolicy Apostolskiej, lokalny kult kwitnie. Do Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Sokółce przybywają wierni z różnych zakątków Polski, ale także z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Włoch, Niemiec, Łotwy czy Szwecji. Liczne nawrócenia, umocnienie wiary, uzdrowienia fizyczne i duchowe – to owoce wydarzeń eucharystycznych w Sokółce. Czy mamy do czynienia z cudem? A może należałoby zapytać: czy wierzę w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Podczas każdej Mszy św. jesteśmy świadkami cudu przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Czasami Bóg poprzez znaki pozwala nam – tak jak św. Tomaszowi – „zobaczyć i uwierzyć” (J 20,29). Małgorzata Wróblewska-Borek
A w miejscu, w którym Hostie zostały odnalezione dość szybko wybudowano drewnianą kapliczkę i to właśnie w niej umieszczono wspomniane cudowne trzy Hostie, by odbierały tam cześć od wiernych i ożywiały kult eucharystyczny. W miejscu odnalezienia Hostii zaczęły dokonywać się tak liczne cuda i uzdrowienia na duszy oraz ciele, żeKtoś porzucił hostię w kościele w Buenos Aires. Ks. Alejandro włożył ją do naczynia z wodą. Po kilku dniach stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym kard. Jorgego Bergoglio - o cudzie pisze ks. M. Piotrowski TChr. Ks. M. Piotrowski TChr relacjonuje w artykule dla "Miłujcie się": "8 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu". Historia miała oczywiście dalszy ciąg: "Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom". "5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku" - relacjonuje ks. Piotrowski. "Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej" - pisze ks. Piotrowski. Autor przytacza również wyniki badania znanego nowojorskiego kardiologa: "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej". Cud ten został potwierdzony podczas licznych badań naukowych, w obecności wielu świadków i opisany w kilku publikacjach na Zachodzie. Ks. Piotrowski przywołuje rozmowę australijskiego dziennikarza, Mike'a Willesee z drem Zugibe: "Zapytał on go, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną - i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mikę Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: - W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje". *** Niedawno informacje o podobnym cudzie w Legnicy zostały przekazane przez bpa Zbigniewa Kiernikowskiego. Artykuł ks. M. Piotrowskiego TChr ukazał się w czasopiśmie "Miłujcie się" Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Kamień z pozostałościami krwi z cudu eucharystycznego w Bolsenie w 1263 roku Efekt cudu eucharystycznego w Lanciano Cud eucharystyczny – zespół zjawisk związanych z sakramentem Eucharystii, uznawanych przez katolików i prawosławnych za nadprzyrodzone[potrzebny przypis]. Dogmat Kościoła katolickiego spisany podczas soboru laterańskiego IV (1215) stwierdza, iż w czasie Eucharystii chleb i wino zamieniają się w rzeczywiste ciało i krew Jezusa Chrystusa (transsubstancjacja). Zdefiniował on filozoficznie wiarę, którą Kościół wyznawał od chwili ostatniej wieczerzy, kiedy Chrystus powiedział: To jest ciało moje [...] to jest moja krew przymierza (Mt 26,26-30; Mk 14,22-25; Łk 22,19-20; 1 Kor 11,23-27). Na całym świecie zdarzyło się około 130 cudów eucharystycznych[1]. Cuda eucharystyczne w Polsce[edytuj | edytuj kod] Za cuda eucharystyczne w Polsce uważa się wydarzenia z Glotowa (1311)[2][3], Krakowa (1345), Poznania (1399)[4], Bisztynka (1400)[2][5], Elbląga (1400)[2][6], Jankowic Rybnickich (1433)[3], Dubna (1867)[7], Sokółki (2008)[8][9] i Legnicy (2013)[10][11]. Cud eucharystyczny w Sokółce (2008)[edytuj | edytuj kod] W drugiej połowie 2008 roku w kościele św. Antoniego w Sokółce doszło do zdarzenia uznawanego przez wiernych za cud eucharystyczny. Kościół oficjalnie nie potwierdził cudu eucharystycznego, a duchowni apelują do wiernych o wstrzemięźliwość w wydawaniu własnych osądów oraz o modlitwę, choć jak zaznaczono, „wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza”[12]. Cuda eucharystyczne na świecie[edytuj | edytuj kod] Cuda eucharystyczne miały miejsce we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Niemczech, Austrii, Czechach, Belgii, Holandii[7], Argentynie, Meksyku, Wenezueli, Indiach[13]. Cud eucharystyczny w Lanciano (730–750)[edytuj | edytuj kod] Pierwsze historyczne świadectwa dotyczące cudu eucharystycznego miały miejsce w VIII wieku we włoskim Lanciano[14]. Według tych relacji w klasztorze pod wezwaniem św. Longina kapłan z zakonu św. Bazylego odprawiał mszę św. Często zdarzało mu się wątpić w przeistoczenie i w momencie, kiedy skończył wypowiadanie słów konsekracji, hostia w jego dłoniach przemieniła się w okrągły fragment ciała, a wino w krew. Ciało pozostało nienaruszone, natomiast krew w kielichu zamieniła się w pięć nierównych bryłek, które po uzyskaniu zezwolenia biskupa, zostały zważone. Z owych pomiarów pozostał zapis, według którego ciężar pojedynczej miał być równy ciężarowi pięciu, ciężar dwóch równy ciężarowi trzech, a ciężar najmniejszej bryłki równy ciężarowi największej[15]. Zjawisko to miało powtórzyć się w roku 1574. Hostię i bryłki krwi pierwotnie umieszczono w relikwiarzu z kości słoniowej, który w roku 1713 został zamieniony na nowy – wykonaną ze złota i kryształu monstrancję. Fragment ciała jest umocowany jak hostia w monstrancji, natomiast bryłki krwi znajdują się w rzeźbionym na kształt kielicha krysztale[7]. Relikwie można oglądać w kościele Św. Franciszka w Lanciano, w otwartym od tyłu tabernakulum, do którego prowadzą specjalnie w tym celu zbudowane schody. W latach 1970–1971 relikwie przebadał profesor Odoardo Linoli. Badanie wykazało, iż jest to krew człowieka grupy AB, a cząstki ciała to fragment mięśnia sercowego[16][17]. Obie reprezentują tę samą grupę krwi, co krew znajdująca się na Całunie Turyńskim. Skład krwi odpowiada świeżej krwi ludzkiej. Odkryto również, iż zamoczona w wodzie skrzepła krew na nowo staje się płynną krwią. Badania te dowodzą, że badane relikwie rzeczywiście są pochodzenia ludzkiego[16]. W 1981 i 1991 roku przeprowadzono kolejne badania naukowe, które potwierdziły wcześniejsze ustalenia[potrzebny przypis]. Cud eucharystyczny w Bolsenie i Orvieto (1263)[edytuj | edytuj kod] W 1263 pielgrzymujący do Rzymu ksiądz Piotr z Pragi zatrzymał się w Bolsenie. W czasie odprawiania mszy hostia w jego rękach zaczęła krwawić[18][19]. Natychmiast pokazał to przebywającemu w Orvieto papieżowi Urbanowi IV, który ogłosił, iż miał miejsce cud eucharystyczny. Wpłynęło to na ogłoszenie w 1264 nowego święta: Święta Ciała i Krwi Pańskiej („Bożego Ciała”)[19][20]. Z XIV wieku pochodzi najwięcej relacji związanych z cudami eucharystycznymi ( cud w Blanot we Francji w 1331 roku, cud w Amsterdamie w 1345 roku)[20][7]. Cud eucharystyczny w Sienie (1330)[edytuj | edytuj kod] Pewnego dnia 1330 roku, ksiądz ze Sieny wezwany został do ciężko chorego, mieszkającego na przedmieściu człowieka. Po wyjęciu w wielkim pośpiechu hostii z tabernakulum, kapłan nie schował jej w pudełeczku, lecz włożył między stronice brewiarza i podążył do chorego. Gdy po modlitwach nadeszła chwila udzielenia Komunii Świętej, kapłan ze zdumieniem odkrył, że wokół hostii utworzyła się plama krwi. Zachowując całkowitą tajemnicę wrócił z brewiarzem do miasta i z wielką skruchą udał się do świątobliwego zakonnika z zakonu św. Augustyna, ojca Szymona Fidati. Skruszony kapłan otrzymał przebaczenie za swój grzech i przekazał brewiarz w ręce świętego zakonnika[potrzebny przypis]. Po jakimś czasie ojciec Fidati przekazał jedną z zakrwawionych kartek brewiarza, w charakterze relikwii, do klasztoru Augustianów w Perugii. Niestety, zaginęła ona w czasie prześladowań Kościoła w 1866 roku. Druga kartka złożona została w srebrnym naczyniu i przewieziona do rodzinnego miasta ojca Fidati – Cascii, przyczyniając się do wielkiej odnowy religijnej wśród kleru i wiernych. Księga miejska z 1387 roku – przechowywana w archiwach miasta – zawiera szczegółowy opis dorocznego święta Corpus Domini (Bożego Ciała). Na ten dzień całe miasto, z władzami na czele, zbierało się w kościele, by uczcić świętą relikwię w uroczystej mszy i procesji eucharystycznej. Ponadto miasto zakupywało na tę uroczystość specjalną kilkukilogramową świecę. Po śmierci ojca Fidati, papież Grzegorz XVI zaliczył go w poczet błogosławionych i zatwierdził mszę ku jego czci. Cud ten był również czczony przez papieża Bonifacego IX, który, w dniu 10 stycznia 1401 roku, ogłosił specjalną bullę, zatwierdzającą hołd oddawany cudownej hostii i udzielającą przywileju częściowego odpustu dla wiernych odwiedzających kościół św. Augustyna w dniu Bożego Ciała. Kilka lat później, 7 czerwca 1408 roku, również papież Grzegorz VII zatwierdził cześć oddawaną świętym relikwiom i dodał nowe przywileje odpustowe. Papieże Sykstus IV, Innocenty XIII, Klemens XII i Pius VII, również okazywali wielką cześć tej hostii. W 1962 roku święte relikwie poddano skrupulatnym badaniom[potrzebny przypis]. Kartka brewiarza pokryta krwią ma wymiar 52 × 44 milimetry; średnica krwawej plamy wynosi 40 mm. Kolor krwi określono jako lekko brązowy, lecz badany pod szkłem powiększającym okazuje się on bardziej czerwony; cząstki skrzepniętej krwi były także wyraźnie widoczne. Relikwie zachowały się w niezmienionym stanie do dzisiejszego dnia[potrzebny przypis]. Kaplica Heilige Stede w Amsterdamie w 1663, gdzie przechowywano cudowną hostię Cud eucharystyczny w Amsterdamie (1345)[edytuj | edytuj kod] 15 marca 1345 umierający mężczyzna w domu przy Kalverstraat w Amsterdamie przyjął konsekrowaną hostię, jednak po pewnym czasie ją zwymiotował. Zgodnie z przepisami kościelnymi tę zwróconą hostię wrzucono do ognia, płonącego w kominku. Następnego dnia okazało się, że hostia nie spłonęła. Przenoszono ją potem dwa razy do Oude Kerk, ale w niewytłumaczalny sposób hostia dwukrotnie pojawiła się znowu w domu tego mężczyzny. Uznano to za cud, a dom przekształcono w sanktuarium – kaplicę Heilige Stede, która stała się popularnym celem pielgrzymkowym i miejscem uroczystych procesji. Ale kult ten zakończył się nagle, gdy w 1578 władze miejskie przyjęły kalwinizm, a katolicyzm został zakazany. Po legalizacji katolicyzmu w XIX wieku kult odrodził się i znowu zaczęto w tym miejscu organizować masowe procesje (tzw. Stille Omgang)[21][22], które do dzisiaj gromadzą tysiące uczestników[23]. Cud eucharystyczny w Maceracie (1356)[edytuj | edytuj kod] Katedra w Maceracie, gdzie przechowywany jest puryfikaterz, relikwia cudu Cud miał miejsce 25 kwietnia 1356 w kościele św. Katarzyny pod Maceratą. Kapłan wątpiący w realną obecność Chrystusa w konsekrowanej hostii odprawiał mszę św. W momencie gdy wypowiadał słowa rytu przeistoczenia z hostii trysnęła krew, która miała ścieknąć do kielicha i na puryfikaterz[potrzebny przypis]. Ksiądz, którego imię i pochodzenie nie są już dzisiaj wiadome, opisał wydarzenie biskupowi Mikołajowi z San Martino. Purpurat otworzył oficjalny proces sprawdzający prawdziwość cudu. Do naszych czasów zachował się puryfikaterz z przyszytym z boku fragmentem pergaminu z łacińskim napisem: „Hic fuit aspersus sanguis de Calice, die XXV mensis aprilis anno Domini 1356”. Relikwia przechowywana jest w katedrze św. Juliana Szpitalnika w Maceracie. Wystawiana jest na widok publiczny z okazji uroczystości Bożego Ciała. Cud eucharystyczny w Buenos Aires (1996)[edytuj | edytuj kod] Monstrancja z tkanką serca Buenos Aires To wydarzenie miało miejsce 18 sierpnia 1996 roku w kościele parafialnym Santa María w Buenos Aires. Księdzu Alejandro Pezecie po skończeniu odprawiania mszy św., powiedziano, że na podłodze tego kościoła leży porzucona hostia. Duchowny zgodnie z przepisem liturgicznym, włożył hostię do vasculum – małego naczynia z wodą, stojącego zwykle przy tabernakulum, służącego kapłanowi do obmycia palców po udzielaniu Komunii świętej i całość włożył do tabernakulum. Po kilku dniach zauważył, że hostia w tabernakulum zmieniła się w jakąś krwistą substancję, która w ciągu następnych kilku dni jeszcze się powiększyła[potrzebny przypis]. W 1999 r. ówczesny arcybiskup Buenos Aires, kard. Jorge Mario Bergoglio (obecny papież Franciszek) zlecił wykonanie badań naukowych. W dniu 5 października 1999 w obecności przedstawicieli kardynała dr Castanon pobrał próbkę, którą następnie przesłano do naukowców w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich, skąd pochodzi. Dr Frederick Zugibe, patolog z Rockland County w stanie Nowy Jork stwierdził, że substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest DNA[potrzebny przypis]. Oświadczył: „badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. (...) Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że serce żyło w chwili pobierania wycinka (...). Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”[potrzebny przypis]. Dr Frederick Zugibe dodał, że w takich warunkach białe ciałka przestałyby istnieć po kilku minutach. Wtedy wyjawiono mu prawdę, skąd owa próbka pochodzi. Wtedy dr Zugibe powiedział: „W jaki sposób i dlaczego konsekrowana hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje”[potrzebny przypis]. Cud eucharystyczny w Guadalajarze (2013)[edytuj | edytuj kod] Cud wydarzył się 24 lipca 2013 w Meksyku w parafii Matki Boskiej w kolonii Jardines de la Paz, kiedy to ksiądz Jose Dolores Castellanos Gudino zobaczył na konsekrowanej Hostii krew. Świadkami tego wydarzenia było tysiące wiernych katolików[potrzebny przypis]. Cud jeszcze nie został potwierdzony, jest badany przez naukowców[potrzebny przypis]. Zobacz też[edytuj | edytuj kod] Msza świętego Grzegorza transsubstancjacja rzeczywista obecność Chrystusa w Eucharystii poznańska legenda o skradzionych hostiach pałeczka krwawa Przypisy[edytuj | edytuj kod] ↑ KAI, Znamy 132 cuda eucharystyczne, eKAI | Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej, 29 maja 2002 [dostęp 2021-05-26]. ↑ a b c Władysław Nowak, Odnowa kultu eucharystycznego w Kościele a sanktuaria eucharystyczne na Warmii przed Soborem Trydenckim, „Liturgia Sacra”, 17 (1), 2011, s. 31. ↑ a b Maria Spiss, Cuda eucharystyczne w Polsce, Kraków: Wydawnictwo M, 2010, ISBN 978-83-7595-281-0. ↑ Leszek Wilczyński, Z Hostii wytrysnęła Krew: poznański cud eucharystyczny, Kraków: Wydawnictwo św. Stanisława BM, 2019, ISBN 978-83-7422-958-6. ↑ Andrzej Kopiczko, Kościół parafialny w Bisztynku w świetle wizytacji z 1798 roku, „Studia Ełckie”, 13, 2011, s. 123. ↑ Janusz Hochleitner, Boże Ciało w tradycji i zwyczajach ludowych (na przykładzie diecezji warmińskiej w okresie potrydenckim), „Studia Elbląskie”, 5, 2003, s. 80. ↑ a b c d Joan Carroll Cruz, Eucharistic Miracles and Eucharistic Phenomena in the Lives of the Saints, Charlotte, North Carolina: Tan Books, 2012. ↑ Mieczysław Olszewski, „Być solą ziemi” Duszpasterstwo w sanktuariach archidiecezji białostockiej, „Studia Teologiczne Białystok Drohiczyn Łomża”, 30, 2012, s. 160. ↑ Jacyna-Onyszkiewicz i inni, Eucharystyczne trwanie z perspektywy nauk ścisłych, „Teologia i Człowiek”, 43 (3), 2018, s. 81-98. ↑ Maciej Krzywosz, Sociological aspect of miracles and apparitions in contemporary Poland, „Przegląd Religioznawczy”, 4 (262), 2016, s. 53. ↑ Bogusław Drożdż, Wydarzenie eucharystyczne w Legnicy – spojrzenie pastoralne, „Perspectiva. Legnickie Studia Teologiczno-Historyczne”, 1 (30), 2017, s. 35-47. ↑ Andrzej Kakareko: Komunikat Kurii Metropolitalnej Białostockiej w sprawie zjawisk eucharystycznych w Sokółce. 2009-10-14. [dostęp 2009-10-14]. ↑ Sergio Meloni, I Miracoli Eucaristici e le radici cristiane dell'Europa, Bologna: Edizioni Studio Domenicano, 2014, ISBN 978-88-709-48-844. ↑ Costantino Sigismondi, Misure di massa nel 1574 del Sangue del Miracolo Eucaristico di Lanciano, „Gerbertus”, 9, 2016, s. 21. ↑ Costantino Sigismondi, Misure di massa nel 1574 del Sangue del Miracolo Eucaristico di Lanciano, „Gerbertus”, 9, 2016, s. 21-23. ↑ a b Renato Bettica Giovannini, The Eucharistic Relics of Lanciano in Biologic Research, „Shroud Spectrum International”, 7, 1983, s. 31-32. ↑ Odoardo Linoli, Histological, immunological and biochemiccal studies on the flesh and blood of the eucharistic miracle of Lanciano (8th century), „Quaderni Sclavo di diagnostica clinica e di laboratorio”, 7 (3), 1971, s. 661-674. ↑ Janusz Hochleitner, Boże Ciało w tradycji i zwyczajach ludowych (na przykładzie diecezji warmińskiej w okresie potrydenckim), „Studia Elbląskie”, 5, 2003, s. 78. ↑ a b Władysław Nowak, Odnowa kultu eucharystycznego w Kościele a sanktuaria eucharystyczne na Warmii przed Soborem Trydenckim, „Liturgia Sacra”, 17 (1), 2011, s. 26. ↑ a b Rastislav Adamko, Kult eucharystyczny na podstawie średniowiecznych mszalnych rękopisów węgierskich, „Roczniki Teologiczne”, 65 (13), 2018, s. 7-23, DOI: ↑ Elżbieta Bilska-Wodecka, Krajobraz religijny historycznego centrum Amsterdamu od XIII do XX w., [w:] Bolesław Domański, Stefan Skiba (red.), Geografia i sacrum: profesorowi Antoniemu Jackowskiemu w 70. rocznicę urodzin, Kraków: Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, 2005, s. 159-171. ↑ Elżbieta Bilska-Wodecka, Krajobraz religijny historycznego centrum Amsterdamu od XIII do XX w., [w:] Bolesław Domański, Stefan Skiba (red.), Geografia i sacrum: profesorowi Antoniemu Jackowskiemu w 70. rocznicę urodzin, Kraków: Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, 2005, s. 159-171. ↑ Charles Caspers, Peter Jan Margry, The Miracle of Amsterdam: Biography of a Contested Devotion, Notre Dame, Indiana: University of Notre Dame Press, 2019, ISBN 978-0-268-10565-5. Bibliografia[edytuj | edytuj kod] Renzo Allegri: Krew Boga. Historia cudów eucharystycznych. Kraków: Wydawnictwo Salwator, 2005. ISBN 83-60082-34-0. Joan Carroll Cruz: Cuda Eucharystyczne i eucharystyczne zjawiska w życiu świętych. Gdańsk: Wydawnictwo Exter, 2000. ISBN 83-86029-49-8. o. Nicola Nasuti OFMConv.: Cud Eucharystyczny w Lanciano: historyczne, teologiczne, naukowe oraz fotograficzne dowody. Wrocław: PPH „Arka”, 2008. ISBN 83-85647-25-2. Franco Serafini: Cuda eucharystyczne pod lupą nauki. Kielce: Wydawnictwo „Jedność”, 2021. ISBN 978-83-8144-240-4.Cud eucharystyczny i objawienia bł. Julianny- początek Bożego Ciała. Uroczystość Bożego Ciała ustanowiona została nie tylko w związku z ogłoszeniem dogmatu o transsubstancji. Niezwykle ważna była również ingerencja samego Boga, który w znakach potwierdził to, co uchwalił Sobór. Wspomniany dogmat przyjęty został na Soborze Osłabienie wiary w rzeczywistą obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Eucharystii jest jednym z bardzo istotnych znaków kryzysu życia duchowego. Pan Jezus pragnie ożywić naszą wiarę w Jego eucharystyczną obecność i dlatego co jakiś czas, w historii Kościoła katolickiego, daje nam znaki - cuda eucharystyczne, które jednoznacznie wskazują, że w Eucharystii jest obecny On sam, zmartwychwstały Pan, w tajemnicy swojego Bóstwa i uwielbionego człowieczeństwa. Ostatni cud eucharystyczny uznany przez władze kościelne miał miejsce w 1996 r. w stolicy Argentyny - Buenos Aires. Konsekrowana Hostia zmieniła się w ciało i krew 18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Alejandro Pezet Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom. 5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej". Dwaj Australijczycy, znany dziennikarz Mikę Willesee i prawnik Ron Tesoriero, którzy byli świadkami tych badań i wiedzieli, skąd pochodziła próbka, byli zaszokowani treścią oświadczenia dra Zugibe. Mikę Willesee zapytał naukowca, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną - i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mikę Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: "W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje". Jedyną rozsądną odpowiedź może dać nam tylko wiara w nadzwyczajne działanie Boga, który przez ten znak chciał nam uświadomić, że On jest rzeczywiście obecny w tajemnicy Eucharystii. Cud eucharystyczny w Buenos Aires jest niezwykłym znakiem, potwierdzonym przez naukowe badania. Poprzez ten cudowny znak Jezus pragnie nas zachęcić do żywej wiary w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii pod postaciami chleba i wina; przypomina, że jest to obecność realna, a nie symboliczna. Możemy Go zobaczyć tylko oczami wiary pod postaciami konsekrowanego chleba i wina. Nie widzimy Go oczami ciała, ponieważ jest tam obecny w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Jezus w Eucharystii widzi, kocha nas i pragnie nas zbawić. Jeden z najbardziej znanych australijskich dziennikarzy Mike Willesee (który się nawrócił, pracując nad dokumentami jednego z cudów eucharystycznych) wraz z Ronem Tesoriero napisali książkę Reason to Believe (Argumenty za wiarą), w której przedstawili udokumentowane fakty cudów eucharystycznych i innych znaków wzywających do wiary w Chrystusa obecnego i nauczającego w Kościele katolickim. Nakręcili też film dokumentalny o Eucharystii, w dużej części oparty na naukowych odkryciach dotyczących cudownej Hostii z Buenos Aires. Chodziło im o jasne przedstawienie nauki Kościoła katolickiego na temat Eucharystii. Prezentowali ten film w wielu miastach Australii. Kiedy wyświetlali go w Adelajdzie, jeden z seansów miał dwutysięczną widownię. Po projekcji był czas przeznaczony na komentarz i pytania. Wtedy to podniósł się pewien człowiek, który z wyraźnym wzruszeniem powiedział, że jest niewidomy. Dowiedział się, że jest to wyjątkowy film, i bardzo chciał go zobaczyć. Tuż przed projekcją zwrócił się do Jezusa z żarliwą prośbą, aby pozwolił mu ten film obejrzeć. Po skończonej modlitwie odzyskał wzrok na cały 30-minutowy czas projekcji, ale po ostatniej scenie filmu znów stracił zdolność widzenia. Potwierdził to, drobiazgowo opisując szczegółowe ujęcia z filmu. Był to niesamowity fakt, który poruszył wszystkich do głębi. Pan Bóg poprzez tego typu cudowne znaki wzywa ludzi do nawrócenia. Jeżeli Chrystus sprawia, że Hostia zamienia się w fizycznie doświadczalne ciało i krew, że jest to mięsień odpowiedzialny za skurcze serca, że to serce cierpi - np. jak ktoś, kto jest ciężko bity w okolicach klatki piersiowej, to w ten sposób pragnie wskrzesić, pobudzić i umocnić naszą wiarę w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii, unaocznia, że podczas każdej Mszy św. uobecnia się cały dramat naszego zbawienia: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pan Jezus powiedział: "Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie" (J 4,48). Nie trzeba szukać cudownych znaków, ale jeżeli Jezus je nam daje, to wtedy powinniśmy je z pokorą przyjąć i starać się zrozumieć, co przez nie pragnie nam powiedzieć. To dzięki nim wielu ludzi odzyskało wiarę w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, którego nam objawia Jezus Chrystus, obecny w sakramentach oraz nauczający w Piśmie św. i Magisterium Kościoła katolickiego. Tajemnica, która przerasta nasze myśli Prawda o Eucharystii, o rzeczywistej obecności osoby zmartwychwstałego Jezusa pod postaciami chleba i wina, jest jedną z najważniejszych i równocześnie najtrudniejszych prawd objawionych nam przez Chrystusa. Poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus pragnie nam naocznie potwierdzić, że to, co mówił na ten temat, jest prawdą: że On rzeczywiście daje nam swoje uwielbione ciało i krew jako duchowy pokarm i napój. Pan Jezus ustanowił Eucharystię w przeddzień swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Podczas Ostatniej Wieczerzy "wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: »Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje«. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: »Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów«" (Mt 26, 26-28). Biorąc i dając apostołom chleb i wino, Pan Jezus mówił im: "to jest ciało moje (...), to jest moja krew", a więc powiedział, że chleb, który im daje do spożycia, jest rzeczywiście Jego ciałem, a wino Jego krwią, a nie jakimś tylko symbolem. Już wcześniej w słynnej mowie eucharystycznej, którą spisał ewangelista Jan, Jezus mówił do zebranych Żydów: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6, 53-56). Słuchacze byli zszokowani tymi słowami Jezusa i mówili: "Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?" (J 6, 52). Także wielu Jego uczniów gorszyło się, mówiąc: "Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?" (J 6, 60). Pan Jezus, świadomy tego, że prawda o Eucharystii wywołała u wielu słuchaczy szok i zgorszenie, odpowiada słowami, poprzez które ukazuje istotę i właściwe rozumienie Eucharystii: "To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?" (J 6, 62). Tymi słowami Pan Jezus wskazuje na tajemnicę uwielbienia swojego człowieczeństwa w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Wyjaśnia, że będzie dawał jako pokarm i napój swoje ciało i krew po Wniebowstąpieniu, a więc w stanie już uwielbionym i przebóstwionym. Nie wszyscy słuchacze uwierzyli w to, co Jezus mówił o Eucharystii, dlatego zwrócił się do nich ze słowami: "»Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą«. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać" (J 6, 65). Zdrada Judasza zaczęła się wtedy, gdy nie uwierzył w to, co mówił Jezus o swojej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Na potwierdzenie tego faktu Jezus powiedział: "»Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem«. Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem - jeden z Dwunastu - miał Go wydać" (J 6, 70-71). Eucharystia to sam zmartwychwstały Jezus w swoim uwielbionym i dlatego niewidzialnym człowieczeństwie. O tej właśnie rzeczywistości mówił Jezus, kiedy wyjaśniał uczniom istotę Eucharystii (J 6, 62-63). W śmierci i zmartwychwstaniu człowieczeństwo Jezusa zostaje przebóstwione, otrzymuje nowy rodzaj egzystencji: "W Nim bowiem mieszka cała pełnia: bóstwo na sposób ciała" (Kol 2, 9). Zmartwychwstały Jezus, w swoim uwielbionym człowieczeństwie, staje się wszechobecny i daje nam w darze Eucharystii siebie samego, dzieląc się swoim zmartwychwstałym życiem i miłością, abyśmy już tu na ziemi doświadczali rzeczywistości nieba oraz uczestniczyli w życiu Trójcy Świętej. W obliczu tajemnicy Eucharystii nasz ludzki rozum doświadcza swojej nieporadności i ograniczoności. W encyklice o Eucharystii Jan Paweł II pisze: "»Przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty i katolicki Kościół przeistoczeniem«. Rzeczywiście, Eucharystia jest misterium fidei - tajemnicą, która przerasta nasze myśli i która może być przyjęta tylko w Wierze, jak często przypominają katechezy patrystyczne o tym Boskim Sakramencie. »Nie dostrzegaj - zachęca św. Cyryl Jerozolimski - w chlebie i winie prostych i naturalnych elementów, ponieważ Pan sam wyraźnie powiedział, że są Jego Ciałem i Jego Krwią: potwierdza to wiara, chociaż zmysły sugerują ci coś innego«" (Ecclesia de Eucharistia, 15). Eucharystia jest dla każdej i każdego z nas największym darem i cudem. Poprzez Eucharystię Jezus daje nam siebie samego, włącza nas w dzieło zbawienia, daje nam udział w swoim zwycięstwie nad śmiercią, grzechem i szatanem, przebóstwia i wprowadza nas w życie w Trójcy Świętej. W Eucharystii otrzymujemy "lekarstwo nieśmiertelności, antidotum na śmierć" (EE 18). Z tego powodu każde świadome i dobrowolne zrezygnowanie ze Mszy św. w niedzielę jest niepowetowaną duchową stratą, znakiem zaniku wiary - i dlatego jest grzechem ciężkim. Trzeba również pamiętać, że jeżeli "chrześcijanin ma na sumieniu brzemię grzechu ciężkiego, to aby mógł mieć pełny udział w Ofierze Eucharystycznej, obowiązkową staje się droga pokuty, poprzez sakrament pojednania" (EE 37).ks. M. Piotrowski TChrza: portalem katolickim Adonai - Tam tez zdjecia, godne polecenia. .